Blog I'm Dominika Polak prosi o zaakceptowanie plików cookie związanych z działaniem strony internetowej. Więcej informacji o plikach cookie i przetwarzaniu danych osobowych można znaleźć w Polityce ochrony prywatności.późniejAKCEPTUJE

Luty 13, 2019

Hate Off! Czyli czym tak naprawdę jest hejt i jak sobie z nim radzić

Hejterem być to skupiać się na innych, zamiast na sobie

Pozwolę sobie zacząć od podstaw. Zgodnie z definicją słownika polskiego – hejt to obraźliwy lub agresywny komentarz zamieszczony w Internecie. Hejt to najzwyczajniej w świecie chęć sprawienia komuś przykrości, chęć dokuczenia. Hejter lubi prowokować. Hejter lubi łączyć się w grupy. Hejter lubi widzieć, że nie jest sam. Pewnie każdy z nas widział podobny przypadek. Pod obraźliwym komentarzem pojawiają się polubienia, a nawet odpowiedzi osób, które myślą podobnie jak osoba hejtująca. Hejter zatem ma to, czego chciał. Sprawił przykrość, a dodatkowo udowodnił adresatowi, że takich jak on jest więcej. Ma nadzieję, że sprowokował autora. Zdyskredytował osobę, która coś osiągnęła. Czuje jakiś rodzaj przynależności z innymi hejtującymi. Autorowi powinno być z każdym dodatkowym serduszkiem/ komentarzem jeszcze bardziej przykro. Cel osiągnięty. Chwilowa popularność, poklask, poczucie bycia częścią grupy okraszone wywołaniem negatywnych emocji. Udało się kogoś zdenerwować, udało się dokuczyć. Hejtera jedynie to interesuje. Tak naprawdę nie osiąga nic więcej.

Pojęcie, o którym wszyscy słyszeli, a nikt nie wie co ono oznacza, czyli konstruktywna krytyka

Jak zatem odróżnić hejt od próby wyrażenia własnego zdania lub tak popularnej ostatnio „konstruktywnej” krytyki? Konstruktywna krytyka polega na tym, że osoba wyrażająca krytyczną wobec nas opinię przedstawia lub sugeruje jednocześnie sposób rozwiązania problemu. Nie krytykuje jedynie po to, aby wytknąć nam błędy, ośmieszyć lub zdyskredytować. Chce dla nas dobrze, chce coś zmienić. Wpływa na naszą opinię za pomocą rzeczowych argumentów. Nie obraża i nie upokarza. Pokazuje nam, co jest źle i podsuwa pomysł jak możemy to zmienić.

Teoretycznie wygląda na to, że bardzo łatwo jest odróżnić hejt od konstruktywnej krytyki, ale dobrze wiemy, że w praktyce bywa zupełnie inaczej. Konstruktywna krytyka może przyjść jedynie od specjalisty w danej dziedzinie albo od osoby, która ma wobec nas dobre intencje. Hejter bez względu na sytuacje zawsze wie lepiej. Hejter nieproszony o jakiekolwiek porady, zawsze doradza. Hejter zawsze wie, co powinniśmy. Konstruktywna krytyka zaś nie opiera się na ocenianiu.

Przykład:

Komentarz pod jakimkolwiek zdjęciem : „Nie podobasz mi się” Cel: wyrażenie własnego zdania. Ale po co? Co ma ten komentarz wnieść? Co ma zmienić? Co jest nie tak? Co zrobić, aby było lepiej? Czy osoba, która komentuje w ten sposób w ogóle chce, aby było lepiej? A może jest specjalistą w danej dziedzinie? Jeżeli komentuje tylko po to, aby negatywnie skomentować, to w czym jej to pomaga? Jak można nazwać takie zachowanie? Czy jest to jeszcze wyrażenie własnego zdania/ konstruktywna krytyka, czy już hejt?

Na hejt jest paragraf!

Pierwszym przestępstwem, którego może dopuścić się osoba hejtująca jest pomówienie przewidziane w art. 212 Kodeksu Karnego „kto pomawia inną osobę, grupę osób, instytucję, osobę prawną lub jednostkę organizacyjną niemającą osobowości prawnej o takie postępowanie lub właściwości, które mogą poniżyć ją w opinii publicznej lub narazić na utratę zaufania potrzebnego dla danego stanowiska, zawodu lub rodzaju działalności, podlega grzywnie albo karze ograniczenia wolności.” W świetle aktualnego stanowiska orzecznictwa sądów polskich, Internet stanowi środek masowego komunikowania, w takim przypadku będzie miała zastosowanie surowsza odpowiedzialność karna z karą pozbawienia wolności do roku włącznie.

Drugim przestępstwem jest zniewaga, przewidziana w art. 216 §2 Kodeksu Karnego, zgodnie z którym „kto znieważa inną osobę za pomocą środków masowego komunikowania, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.”

Przestępstwa zniesławienia i zniewagi ścigane są z oskarżenia prywatnego. Co to oznacza? Akt oskarżenia musi być wniesiony osobiście przez pokrzywdzonego (prywatny akt oskarżenia).




Hejt może być uznany za naruszenie dóbr osobistych

Wiele osób nie jest świadomych tego, że zachowanie w Internecie niczym nie różni się od zachowania na ulicy, w pracy, czy w szkole tak z towarzyskiego, jak i z prawnego punktu widzenia. Na czym polega granica pomiędzy „własnym zdaniem”, a działaniami niezgodnymi z prawem? Naruszenie przepisów następuje wtedy, kiedy hejt osobiście nas dotyka. W momencie gdy subiektywnie czujemy się urażeni lub dotknięci wypowiedzią danej osoby, mamy do czynienia z naruszeniem naszych dóbr osobistych, a hejt zaczyna stanowić naruszenie prawa. Dokładniej, jest to naruszenie art. 23 Kodeksu cywilnego, zgodnie z którym „dobra osobiste człowieka, jak w szczególności zdrowie, wolność, cześć, swoboda sumienia, nazwisko lub pseudonim, wizerunek, tajemnica korespondencji, nietykalność mieszkania, twórczość naukowa, artystyczna, wynalazcza i racjonalizatorska, pozostają pod ochroną prawa cywilnego niezależnie od ochrony przewidzianej w innych przepisach”.

Co wtedy robić? Pokrzywdzony może wnieść pozew przeciwko sprawcy na drodze cywilnej – o naruszenie dóbr osobistych. Jeżeli dojdzie do naruszenia, to osoba, której dobra osobiste naruszono ma prawo żądać zaniechania działania (usunięcie wpisu), usunięcia skutków naruszenia (złożenie odpowiedniego oświadczenia/publicznych przeprosin), zadośćuczynienia i odszkodowania, jeżeli wpis wyrządził nam szkodę majątkową (np. w razie utraty klientów w związku z danym wpisem). Katalog żądań przewidziany został w art. 24 § 1 Kodeksu cywilnego.


Zawsze warto pamiętać o tym, że jeśli dochodzi do szkalowania Ciebie, Twojej działalności, bądź naruszania Twoich dóbr osobistych, możesz skorzystać z pomocy prawnej i rozwiązać taką sytuację na drodze przedsądowej, a w ostateczności nawet sądowej.

W obydwu omawianych przypadkach (sprawa karna oraz sprawa cywilna) konieczne jest posiadanie informacji o osobie, która naruszyła nasze dobra osobiste.W razie odmowy ze strony administratora portalu, pokrzywdzony ma prawo zwrócić się do Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych. GIODO może wydać decyzję nakazującą ujawnienie danych. Jeżeli ujawniono nam adres IP, należy udać się do Prokuratury lub Policji w celu uzyskania danych personalnych osób korzystających z tego numeru IP.

Internet już od początku swojego istnienia nie zapewnia pełnej anonimowości, dlatego zanim zdecydujecie się kogoś obrazić publicznie, zastanówcie się, jaki jest w tym cel i czy się to po prostu opłaca.

Haters gonna hate

Nasze życie w Internecie nie różni się od tego, co mamy w życiu poza siecią. Każdy z nas zna osobę, której nie lubi. Mamy prawo jej nie lubić, to jest nasza opinia. Mamy prawo rozmawiać o tej osobie z bliskimi. I mamy prawo powiedzieć wówczas głośno, to co naprawdę o niej myślimy. W każdym z nas niejednokrotnie budził się hejter 😉 Możemy też powiedzieć tej osobie, że jej nie lubimy, że przykładowo ma nadwagę, brzydkie włosy. Prosto w twarz. Jeżeli jednak ta koleżanka nie chce słuchać, co mamy o niej do powiedzenia, to czy będziemy za nią biegać i krzyczeć, to co o niej myślimy, aby usłyszało to jak najwięcej osób? Po co? Jeżeli w czymś nam to ulży, to możemy obrażać tę osobę w gronie bliskich znajomych. Jeżeli ona tego nie słyszy, możemy mówić co chcemy, ale nie będziemy krzyczeć tego w miejscu publicznym, nie będziemy wywieszać plakatów pod jej domem z naszą opinią na jej temat. Bylibyśmy wówczas hejterem. Podobnie rzecz wygląda w Internecie.

Hejter to stan umysłu

Nie odkryję teraz przed Wami Ameryki. Nie da się uniknąć hejtu. Jeżeli Twój profil w mediach społecznościowych obserwuje więcej osób niż jedynie najbliżsi znajomi, w pewnym momencie pojawi się człowiek, który będzie chciał Ci zrobić przykrość. A może to Ty komuś sprawisz przykrość swoim komentarzem? Jak wspomniałam na samym początku, istotą hejtu jest chęć sprawienia komuś przykrości.

Uwaga! Granicę pomiędzy hejtem, a jedynie wyrażeniem własnego zdania ustala osoba wobec, której kierujemy naszą opinię, nasz komentarz. Nie hejter! Tutaj nie ma miejsca na obiektywność. Liczą się subiektywne odczucia adresata i to jak dużą ma tolerancję na krytyczne komentarze.

Wolność słowa nigdy nie oznaczała, że możesz mówić, to co chcesz

Wolność słowa oznacza, że masz prawo znaleźć sobie miejsce, w którym możesz wyrazić swoją opinię. Dlaczego dla większości hejtujących nie może być to zacisze własnego domu? Dlaczego potrzebują głosić swoje hasła w Internecie, na forach? Dlaczego nie przejdą obojętnie obok kogoś kogo nie lubią. Dlaczego tracą na osobę, której nie lubią czas?

Hejt, statystycznie rzecz biorąc jest zjawiskiem marginalnym, a my poświęcamy mu zdecydowanie zbyt dużo uwagi. Hejt to postępowanie mniejszości. Mniejszość ta próbuje zatruwać życie większości. Jak powinniśmy hejterów traktować? Nie reagować. Kasować. Blokować. Zamykać dalszą dyskusję stwierdzeniem : HATE OFF! 🙂 Najmocniejszą bronią hejterów są komentarze. Zabierzmy im tę broń. Z hejterami nie wolno wchodzić w dysksuję, bo to włąsnie ich napedza. Skupmy się na pozytywach. Skupmy się na większości. Skupmy się na ludziach, którzy chcą dla nas po prostu dobrze.

A jeżeli już ktoś ma ochotę napisać coś złośliwego, to niech zastanowi jak on sam czułby się dostając właśnie taką wiadomość.



Jestem bardzo ciekawa jaka Waszym zdaniem jest różnica pomiędzy hejtem, a konstruktywną krytyką?

Czy spotkaliście się z hejtem?

A może jesteście hejterami? 😉

0 KOMENTARZY

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o